Polscy krytycy zrzucają ciuchy

0
10 stycznia 2014 o 20:11  •  Eventy, Film, Top  •   •  0 odpowiedzi

To, że Polacy kopiują zagraniczne pomysły na plakaty filmowe, jest powszechnie wiadome. Tak dzieje się w sumie na całym świecie, ale na naszym rodzinnym podwórku proceder bije po oczach niczym lampa stroboskopowa.

W kradzieży jesteśmy bezczelni jak chłystek z kieszeniami wypchanymi jabłkami, który jeszcze kłania się gospodarzowi. Kilka spektakularnych przykładów poniżej.

r

 

m

s

Teraz zjawisko wkroczyło jednak na zupełnie nowy poziom. Wszystko za sprawą „Nimfomanki” – owianego atmosferą skandalu, nowego dzieła Larsa von Triera, które od dziś można zobaczyć w kinach. W środę na stronie Gutek Film, polskiego dystrybutora filmu, pojawił się efekt pracy fotografa Przemysława Dzienisa i ośmiu „najodważniejszych dziennikarzy filmowych. Plakat okraszony jest hasłem: „Polscy krytycy gotowi na ‘Nimfomankę’”. Nie trzeba chyba dodawać, że poster ma przypominać ten, który promuje sam sam film.

polscy krytycy

żródło: http://www.gutekfilm.pl/aktualnosci/29003,,pl,,,Polscy-krytycy-gotowi-na-Nimfomank.html

Oczywiście nie do końca można mówić o plagiacie, gdy twórcy projektu wprost odnoszą się do oryginału. Jest to raczej kreatywna akcja promocyjna. Z jednym „ale”. Jak na swojej stronie zauważył Piotr Pluciński, trudno oprzeć się wrażeniu, że nasi dziennikarze nie tyle zainspirowali się nowym filmem Duńczyka, a duńskimi krytykami, którzy w rozbieranej sesji zdjęciowej wzięli udział już ponad miesiąc temu!

zagraniczni krytycy

żródło: http://www.mx.dk/underholdning/film_tv/story/30088587

Wbrew pozorom duński plakat wcale nie reklamuje „Nimfomanki”, a kolejną edycję filmowych nagród Bodil. Całość zwieńczona jest hasłem: „Wygląd duńskich krytyków filmowych, gdy rozkoszują się dobrym filmem”. Tamtejsi specjaliści od kina do sprawy podeszli po prostu z humorem.

Przyznam, że gdy zobaczyłam pierwszy raz efekt pracy Dzienisa i polskich dziennikarzy, pomyślałam, że to u nas jeden z pierwszych przejawów odważnej i otwartej promocji kina. Mając jednak przed oczami dla porównania pracę Duńczyków, dochodzę do wniosku, że to raczej autopromocja własnych indywidualnych „marek”. Bo na czym można wypłynąć lepiej niż na skandalicznej kuli śnieżnej, jaką jest dzieło von Triera? Przecież nawet początkująca celebrytka wie, że skandal i trochę ciała to najlepsza droga, żeby wypłynąć. I te olbrzymie nazwiska nad głowami w ekstazie.

Dodatkowo, można pokazać się od atrakcyjnej strony – w świetnej sesji z dobrze upudrowaną twarzą i profesjonalnym oświetleniem. (Czy ktoś widział, żeby Piotr Szarłacki wyglądał kiedykolwiek tak dobrze, jak na tym zdjęciu?!) I nawet rozbierać nie trzeba się było za mocno.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Polscy krytycy zrzucają ciuchy, 10.0 out of 10 based on 1 rating