Luftmysza Chop, czyli kultowe filmy po śląsku

0
19 grudnia 2013 o 20:16  •  Styl i design, Top  •   •  0 odpowiedzi

Wydawało wam się, że tytuły znanych filmów brzmią kuriozalnie w języku czeskim? To nic w porównaniu z ich śląskimi odpowiednikami.

Portal gryfnie.com zorganizował wyjątkowy konkurs dla internautów. Zabawa polegała na zaproponowaniu najlepszego śląskiego tłumaczenia kultowych filmów. W efekcie powstały takie kwiatki jak „Jak wonio baba” („Zapach kobiety”), „Jo je na ja” („Jestem na tak”) czy „Chachor w blaszoku” („Robocop”).

Monika Kudełko, autorka profilu QDizajn, postanowiła pójść o krok dalej. Stworzyła plakaty filmowe utrzymane w minimalistycznym stylu, na których widnieją właśnie śląskie tytuły. Całość wygląda świetnie.

 901427_652373938139178_214621615_o

1476052_652916538084918_343737162_n

1504084_652793554763883_110282504_n

999472_652793618097210_910190533_n

1511156_652793621430543_217011785_n

1410739_651950711514834_623265284_o

1511321_652793564763882_1233675851_n

1528591_652793431430562_1077004054_n

1470386_652793471430558_515176421_n


 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (3 votes cast)
Luftmysza Chop, czyli kultowe filmy po śląsku, 9.7 out of 10 based on 3 ratings