Jak z kiczu zrobić prawdziwą sztukę

0
9 marca 2014 o 16:02  •  Styl i design  •   •  0 odpowiedzi

Ostatnio głośno było o dziwacznych artefaktach z posiadłości Janukowycza. Złoty portret prezydenta, mały galeon i zaczątek arki Noego to tylko niektóre ze smaczków, jakie wyłowili dziennikarze-amatorzy wrzucający wszystko na Instagram. Ale przaśny gust Ukraińca chowa się przy rzeczach, które skonfiskowano w willi Kim Dotcoma.

W ubiegłym roku przypadkiem miałam okazję spędzić kilka dni w Wiedniu. Bilety dostałam od znajomego, który nie mógł pojechać, więc wyjazd był spontaniczny.

Byłam też niezorientowana w austriackich cenach, a otrzeźwienie przyszło, gdy za lichego banana musiałam zapłacić 2 euro. Szybko okazało się, że jedynym towarem, który w Wiedniu można dostać za rozsądną kwotę, jest całkiem niezły Riesling. Podobnie wywindowane są ceny wszelkich biletów wstępu, więc z kilku muzeów, które chciałam zobaczyć, ostatecznie zawęziłam się do trzech, co w czasie trzydniowego wyjazdu i tak stanowi niezły wynik.

20130714_201242

Space invaders zaatakowali również szykowny Wiedeń.

MUMOK, czyli wiedeńskie muzeum sztuki nowoczesnej, okazało się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście jak zawsze w tego typu muzeach – MOCAKach, MUMOKach i innych MoMAch – nie obyło się bez ekspozycji z obrazami, które zaliczam do kategorii „bazgroły”, ale ta wielka betonowa bryła, przypominająca schron, kryje w środku masę odlotowych rzeczy.

20130714_102923

 MUMOK może nie zachęca z zewnątrz, ale warto się przełamać i wejść do środka.

Obiekt ma w swoim zbiorze między innymi gigantyczną „maszynę do robienia muzyki”, która udowadnia, że w każdym radiu siedzi mały krasnal. Efekt audio nie jest może powalający, ale działanie tego instrumentu jest przemyślane w każdym szczególe. Jest też najbardziej rzeczywista woskowa figura, jaką kiedykolwiek widziałam, i słowo daję, przez moment myślałam, że to jakaś zagubiona naga aktywistka z FEMEN, która zaraz wstanie, żeby zrobić sobie przerwę na kanapkę. W MUMOKu można też zobaczyć świetne instalacje wideo.

20130714_114622

 Tak, tam naprawdę jest krasnal.

Największe wrażenie zrobiła jednak na mnie wystawa „The Personal Effects of Kim Dotcom” autorstwa Simona Denny. To repliki przedmiotów, które skonfiskowano w domu Niemca po tym jak zamknięto Megaupload, a jego aresztowano. Ten zbiór najlepiej świadczy o tym, że jeżeli masz tyle pieniędzy, że ustawiasz je w domu w metrowe stosy, twój gust nieco się wypacza. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Dotcom nie kupował już rzeczy ładnych, albo takich, które po prostu mu się podobały, tylko najdroższe, jakie znalazł na rynku.

Wystawa zawiera między innymi gigantyczną rzeźbę-maskę, stosy dolarów, które rzeczywiście zarekwirowano w mieszkaniu miliardera, metalowego Predatora, „zabawne” tablice rejestracyjne i dziwaczny falliczny obiekt. Wszelkie obrazy, które zabrano z willi, kosztowały Dotcoma miliony, a wyglądają, jak kiepskie okładki harlekinów science-fiction.

Pomysł Simona Denny był prosty, a jednocześnie genialny. W magiczny sposób poprzez zmianę perspektywy udało mu się ze słabej sztuki zrobić coś konceptualnie ciekawego. To w pewien sposób oczywiste – nikt normalny nie lubi „ołtarzyków” z serwetek, sztucznych kwiatów i porcelanowych gąsek ustawionych na babcinych telewizorach. Jeżeli jednak zbierzemy te cuda w większy zbiór i zrobimy z tego jakąś wystawę kiczu, nagle nabiera to nowego, zabawnego charakteru. Denny świetnie to wykorzystał, dzięki czemu ekspozycja jest zabawna w niebanalny sposób. No i skorzystał z naszego zamiłowania do podglądactwa, bo kto nie chciałby zobaczyć, co Dotcom ma w sypialni?

1

http://de.blouinartinfo.com/

2

http://www.contemporaryartdaily.com/

3

http://www.contemporaryartdaily.com/

 4

http://www.baloise.com/

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.3/10 (4 votes cast)
Jak z kiczu zrobić prawdziwą sztukę, 9.3 out of 10 based on 4 ratings