Dlaczego bohaterowie mangi są biali?

3
20 kwietnia 2016 o 16:36  •  Film, Styl i design, Top  •   •  3 odpowiedzi

Kilka dni temu gruchnęła wiadomość, że Scarlett Johansson zagra Kusanagi w filmowej adaptacji „Ghost in the Shell”. Zastanawiam się, kto w Paramount poleci za podjęcie decyzji, która po prostu nie mogła zostać dobrze przyjęta przez fanów serii, będących przecież głównym rynkiem zbytu na kolejną ekranizację.

Prawdę mówiąc, „whitewashing” nie wywołuje we mnie ogromnych emocji. Adaptowanie historii do odmiennych warunków kulturowych jest całkiem powszechne i skoro nie mamy problemu z obejrzeniem amerykańskiej wersji „Ring”, dlaczego tak bardzo przeszkadza nam zmienienie tożsamości jednego bohatera? Jeżeli proces jest przeprowadzony z rozsądkiem i film nie traci przy tym ważnego kontekstu, nie widzę problemu.

Przy okazji warto wspomnieć, że w Stanach Zjednoczonych, gdzie wciąż debatuje się o równym udziale płci, ras i wyznań w dużych produkcjach, jest cały gigantyczny rynek zbytu dla filmów obsadzonych wyłącznie przez czarnoskórych bohaterów, gdzie biali są często przestawiani jako intelektualne kartofle. W filmach takich jak „Książę w Nowym Jorku”, „Bumerang” czy „Gruby i chudszy” białych można policzyć na palcach jednej ręki, a czasami nie można ich dostrzec nawet wśród statystów.

maxresdefault

„Książę w Nowym Yorku”

Nikt nie robi z tego powodu protestów. Mi też to absolutnie nie przeszkadza. Nawet badania Pornhuba pokazują, że lubimy oglądać to, z czym jesteśmy oswojeni. Najczęściej wyszukiwanym hasłem w Japonii jest „japanese”, w Meksyku „mexicana”, a w Polsce „polish”, co przynajmniej udowadnia nasze rozgarnięcie w korzystaniu z zagranicznych serwisów. Pewnym odchyleniem od tej reguły są Stany z ich „lesbian”, „step mom” i „teen” (kolejność zachowana), ale przecież każdy przeciętny Amerykanin wie, że za wielką wodą mieszkają już tylko stare ruskie baby i nie ma tam czego szukać.

To, co natomiast najbardziej zaskakuje, to fakt, że  niektórzy nie widzą nic dziwnego w obsadzeniu Johansson w „GitS”, bo przecież Kusanagi ewidentnie wygląda na… białą. Rzeczywiście – patrząc na zestawienie kadru z anime i zdjęcia aktorki, przez moment można zgłupieć. Biała cera, duże oczy, mały zadarty nosek. Wszystko się zgadza.

hj9v2l16mw5oqeqvqedl

Podobieństwo jest całkiem spore.

Tutaj docieramy do kluczowego pytania: skoro Japończycy od stuleci rysują się jako białych, dlaczego mają problem z tym, żeby biała aktorka zagrała Major?

Dla niektórych może być to szokujące, ale postaci z mangi nie są białe, a Europejczycy i Amerykanie po prostu uznają je za białe. Żeby wyjaśnić ten fenomen często używa się przykładu ludzika z kresek. Jeżeli pokażesz ludzika z kresek Europejczykowi, choć tego nie zdefiniuje, w jego podświadomości jest to biały człowiek. Żeby stał się Azjatą, trzeba mu dorobić oczy w postaci skośnych kresek. Dla Azjaty ten sam obrazek oznacza Azjatę. No chyba, że dostanie charakterystyczny, długi nos w postaci pionowej kreski – wtedy będzie Europejczykiem.

Bez tytułu

To jest Jan. Jan nie jest ani z Europy, ani z Azji. Jan jest z kresek.

Ten przykład pokazuje jedynie, że póki nie dodamy do postaci specyficznych atrybutów wskazujących na jego inność, jest taki sam jak my.

Tutaj jednak pojawia się szereg pytań. Jedno z najczęściej stawianych, to sam kolor skóry. Jeżeli jednak spojrzymy na Japończyków okaże się, że na tle innych Azjatów ich skóra jest stosunkowo jasna. Dlatego między innymi Japończycy rysują odmiennych rasowo Ainu jako ciemnych – właśnie po to, by odróżnić ich od swojego koloru skóry.

Kolejna często podnoszona kwestia to kolor włosów.  Wiadomo, że w Japonii nie ma kosmetyków i wszyscy mają proste, czarne druty na głowie. Ale prawdę mówiąc, nie chodzi nawet o farbowane włosy. Jest o wiele prostszy powód, dla którego postaci w mandze mają nie tylko brązowe czy blond włosy, ale również różowe, fioletowe i niebieskie. Zabieg pozwala po prostu łatwiej odróżniać postaci od siebie, bo jeżeli ogolisz je na łyso, właściwie wszystkie wyglądają tak samo.

1298011624169480852

Kolejną sprawą są skośne oczy. Bo przecież narysowana twarz Japończyka musi oddawać stuprocentowo proporcje twarzy. Tak, jak to robią disneyowskie produkcje. Każda normalna Europejka, tak jak Elsa, ma oczy na pół twarzy.

Frozen-Fever-Elsa-Icon

Gdyby wymodelować twarz Elsy na realistyczną, kobiecą twarz, łatwo byłoby u niej zdiagnozować wytrzeszcz spowodowany problemami z tarczycą.

Czy Japończycy mają prawo się wkurzać za to, że z Major zrobiono białą dziewczynę? Oczywiście. Nie tylko dlatego, że w oryginalne domyślnie jest ona Japonką (a właściwie japońskiej produkcji). W „GitS” oddany jest cały niepokój lat 90. związany z zastraszającym postępem technologicznym, jakiego dokonała wtedy Japonia. Trudno mi sobie wyobrazić, jak producenci filmu zamierzają osadzić tę historię, wycinając z niej ten kontekst kulturowy. No chyba, że uderzają po prostu w „Lucy 2”.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.9/10 (7 votes cast)
Dlaczego bohaterowie mangi są biali?, 8.9 out of 10 based on 7 ratings
  • Drifx

    Nigdy o tym nie pomyślałem w ten sposób. Dzięki za tekst, bardzo ciekawy.

  • http://www.kulturalnaplaneta.pl Kulturalna Planeta

    Nie przeszkadza mi Johansson jako Motoko Kusanagi, ale – wow! Chyba nigdy nie rozwiązałbym tej sprawy, czemu postaci w mangach są białe! :)

  • http://btth.pl/ Joanna Julia Sokołowska

    Bardzo fajny artykuł. Lubię jak się prostuje stereotypy.
    Ciekawa jestem, jakie są Twoje wrażenia po filmie (sama przyznam, że jeszcze go nie oglądałam, bo obawiam się, że to będzie niestety najlepszy).