Dorastałam w latach 90.

0
22 czerwca 2016 o 22:24  •  Styl i design  •   •  0 odpowiedzi

Wspomnienia z dorastania w latach 90. są obarczone szczególnym poczuciem sentymentu. Dzisiejsi trzydziestolatkowie bardziej niż ktokolwiek doznali ekspresowego przemijania. Gdzieś w okolicy -nastu lat technologie wystrzeliły z prędkością błyskawicy, zostawiając nas z szufladami pełnymi kaset-składanek, których nie mamy nawet do czego włożyć.

O niektórych artefaktach lat 90. wolałabym zapomnieć. Głęboko schowałam zdjęcia z kolonii, na których mam na szyi połyskliwy czarny szlaczek przypominający kocią obrożę. Wyparcie szło całkiem nieźle. Do tego roku, kiedy to choker (bo poplątana wędkarska żyłka ma teraz stylową, zagraniczną nazwę) wrócił na szyjach blogerek. Pocieszam się faktem, że ja to przerabiałam mając 12, a 21 lat.

61DriTwCI-L._SL1385_Na Amazonie wciąż można kupić styl za dolary

O wiele więcej jest jednak rzeczy, za którymi tęsknię. Do tej pory dokładnie pamiętam każdą pozycję ze skromnej kolekcji VHSów, w której najbardziej ukochałam „Pogromców duchów”. Niedziela była najlepszym dniem tygodnia, bo wieczorem szła dobra, disneyowska dobranocka. W telewizji, kilka lat po oryginalnej premierze, leciał „Alf” i „Dzień za dniem”, a później „Beverly Hills”. W sklepie były tylko lody Bambino, ale też oranżada w proszku i guma Turbo. Raz na jakiś czas, ktoś z rodziny przywoził siaty kolorowych ciuchów z Niemiec. Pojawiały się pierwsze konsole i pierwsze komputery. Pierwsze szachy na dyskietkach, Duke Nukem, a potem konkurencja dla Drozda – płyty ze śmiesznymi filmikami. Każda dziewczyna była kimś ze Spice Girls, a jak miała RTL, to nawet Czarodziejką z Księżyca, Wenus albo Jowisza. Życie toczyło się jak Koło Fortuny, a Magda za każdym razem całowała innego pana.

Pewnie po części z tęsknoty za tym dziwnym, wyidealizowanym czasem, powstał vaporwave – audiowizualny nurt osadzony w kulcie lat 80. i 90. Trudno jednoznacznie określić, czym jest vapor, bo zrodzony w okolicach 2011 roku internetowy trend, rozprzestrzenił się w różne strony. Wizualnie to siatki, glitche, azjatyckie symbole, kryształy, reklamy, geometryczne kształty. Wszystko zmieszane w kiczowaty szajs z lukrem i kolorową posypką.

giphy

giphy2

Muzycznie to nostalgiczny rodzaj synthwave, czyli coś, co fantastycznie nadaje się na późną imprezę osadzoną w klimacie „Drive”.

Podobno vaporwave niesie ze sobą też głębsze przesłanie w postaci walki z kapitalizmem, a jeżeli chcesz być prawdziwym vaporowcem, musisz nosić się jak Steve Jobs, pić dużo wody, ćwiczyć i jeść kiełki. Brzmi to trochę jak podręcznik dla początkujących modelek, więc wyczuwam tu jakąś sprzeczność.

Zupełnym przypadkiem w vaporwave idealnie wpasowało się zeszłoroczne „Kung Fury”. Zgadza się i wizualnie, i muzycznie, tylko wykonanie jest o niebo lepsze, bo poszły na to autentycznie pieniądze. Większość vaporowej sztuki internauci tworzą po godzinach i wrzucają za darmo w sieć.

Polacy od dawna podbijają internet. Nie ma tygodnia, żeby na Boredpanda nie było naszego rodaka, który rzucił dobrze płatną pracę, żeby podążać za swoimi marzeniami i wyplatać kubraczki z rafii dla wegańskich psów. Nie mogło nas zabraknąć też w vaporwave. Fala na naszą miarę to ZUSwave, gdzie królują paprotki, ocet i polski papież.

tumblr_nxlmj75VqJ1s6mtfno1_500http://zuswave.tumblr.com/

Po godzinie poszukiwań GIFów do tego wpisu, dostałam lekkiego oczopląsu, więc siadam do prawdziwej perły lat 90. – „Przyjaciół”. Jako dziecko zastanawiałam się jak to będzie, kiedy będę „tak stara, jak oni”. Życie zastało mnie bez mieszkania po babci i pracy, w której całymi dniami można przesiadywać na kawie, ale też jest fajnie.

Główna ilustracja pochodzi z http://minty-paws.deviantart.com/

 

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (2 votes cast)
Dorastałam w latach 90., 10.0 out of 10 based on 2 ratings