Prawdziwi faceci plują marchwią

2
17 lipca 2015 o 20:37  •  Film  •   •  2 odpowiedzi

Jak co roku na Comic-Con rozsypał się worek z prezentami dla nerdów. Jednym z nich była taśma z przesłuchaniami aktorów do „Gry o tron”. Dzięki niej świat się dowiedział, jak pięknie Kristofer Hivju pluje marchwią.

Nie każdy jest Johnnym Deppem i ma swojego Tima Burtona, który wyrzuca taśmowo scenariusze skrojone na miarę ulubionej muzy. Są aktorzy, którzy rzeczywiście muszą brać udział w przesłuchaniach. Co ciekawe, nie zawsze dostają role, ale z tego pośmiejemy się innym razem.

Ludzie pracującym przy castingu do „Gry o tron” chyba nie mieli aż tak trudnego zadania, bo właściwie wszyscy aktorzy wydają się urodzeni do swoich ról. No i przy okazji wyglądają na super fajnych ludzi sprawiających, że samo siedzenie obok nich w knajpie podnosi cię na socjalnej drabince kilka szczebli wyżej. Nie mówiąc już o dożywotnim zapasie fotek na Insta.

Widok aktorów wchodzących po raz pierwszy w nową postać wywołuje jednak  nieswoje uczucie, bo odbiera bohaterom realizm. To masochizm podobny do oglądania epickich bitew przed dodaniem CGI. Mimo tego warto podejrzeć, jak rodziły się kultowe kreacje.

 

Na pierwszy ogień idą „Gwiezdne Wojny”. Sam fakt, że są taśmy z tych przesłuchań, jest kosmiczny. Na wideo Mark Hamill ze sztywnego faceta zamienia się w podnieconego Luke’a.

 

Hugh Laurie jest podobno miłym, rodzinnym facetem. Trochę trudno mi w to uwierzyć, widząc, jak dobrze wciela się w gnojka.

 

Pisałam już, że kocham Ellen Page? A od czasów „The last of us”, z którym podobno nie miała nic wspólnego (acha, jasne), to uczucie jest tylko większe.

 

Zauważyliście, że Alyson Hannigan prawie zawsze gra wariatkę/erotomankę/zazdrosną dziewczynę? Moja teoria na ten temat jest taka, że po prostu nie gra.

 

Natalie Portman nigdy nie wydawał mi się szczególnie utalentowaną aktorką. Trudno jej jednak odmówić uroku osobistego. Ludzie na castingu też dali się na to złapać.

 

Mam wrażenie, że to przesłuchanie było raczej formalnością. Nie oszukujmy się – nikt nie bawi się tak dobrze na prawdziwej rozmowie o pracę.

 

Z dziecięcymi aktorami zatrudnianymi do długich serii zawsze jest pewne ryzyko. Z tej trójki przynajmniej Emma wygląda teraz świetnie.

 

Nie macie wrażenia, że w czasie tego castingu Aaron Paul trochę flirtuje z Walterem White?

 

Ktoś tu zapomniał swoich tabletek… albo wręcz przeciwnie.

 

Ok, to jedna z niewielu możliwości zajrzenia do sypialni Emmy Stone. Celebrujcie ten moment.

 

I ta marchew. Ja chyba na moment zapętlę.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 8.5/10 (2 votes cast)
Prawdziwi faceci plują marchwią, 8.5 out of 10 based on 2 ratings
  • http://slawomirgrochowski.pl/ Sławek Grochowski

    Spoko zestawienie. Btw. dziś obejrzałem „Danny Collins” gdzie występuje Al Pacino, po wrażeniach z tego filmu i poprzedniego „Stand Up Guys” z Alem. Zastanawiam się czemu gra w takich szmirach :p Aż smutno na to patrzeć :/

    • http://popfiction.pl/ Ola Gołąb

      Nie widziałam, a z tego co piszesz wynika, że nie warto. 😉
      A co do powodów – trudno to ocenić. Może to taki typowy lęk przed wypadnięciem z obiegu.